Atak, który sparaliżował samorządy
Weekendowy atak na Miljödata, firmę obsługującą systemy informatyczne dla około 80% szwedzkich gmin, spowodował szeroko zakrojone zakłócenia w funkcjonowaniu lokalnych urzędów. W wyniku incydentu niedostępne stały się usługi związane m.in. z obsługą zwolnień lekarskich, spraw rehabilitacyjnych, rejestracją urazów przy pracy czy systematycznym zarządzaniem środowiskiem pracy (SAM). Dyrektor generalny Miljödata, Erik Hallén, potwierdził, że problem dotyczy ponad 200 gmin. Firma, we współpracy z zewnętrznymi ekspertami ds. cyberbezpieczeństwa, prowadzi obecnie analizę skutków ataku oraz próbuje przywrócić funkcjonalność systemów. Strona internetowa Miljödata pozostaje nieaktywna, a serwery poczty elektronicznej również nie działają, co wskazuje na poważną skalę incydentu. Według doniesień medialnych cyberprzestępcy zażądali od firmy okupu w wysokości 1,5 bitcoina, czyli równowartości około 168 tysięcy dolarów, w zamian za nieujawnienie skradzionych danych. Wciąż jednak nie ma oficjalnego potwierdzenia, czy faktycznie doszło do kradzieży wrażliwych informacji.
Dochodzenie i rosnące obawy o dane
Władze lokalne w regionach Halland i Gotlandia wydały komunikaty ostrzegające mieszkańców przed możliwym wyciekiem danych osobowych. Media donoszą, że problem dotknął również gminy Skellefteå, Kalmar, Karlstad oraz Mönsterås. Sprawą zajmuje się już szwedzka policja, a także krajowe centrum reagowania na incydenty komputerowe CERT-SE. Minister obrony cywilnej Carl-Oskar Bohlin podkreślił, że pełna skala incydentu nie jest jeszcze znana i zbyt wcześnie, by oceniać rzeczywiste konsekwencje ataku. Na razie żadna grupa ransomware nie przyznała się do przeprowadzenia operacji wymierzonej w Miljödata. Jednak wcześniejsze przypadki w Szwecji pokazują, że ryzyko jest realne – w styczniu 2024 roku podobny atak grupy ransomware Akira sparaliżował Tietoevry, dużego dostawcę usług IT i hostingu w chmurze, co odbiło się na pracy instytucji rządowych i uniwersytetów. Choć hakerzy nie zawsze publikują skradzione informacje, eksperci ostrzegają, że takie incydenty często wiążą się z realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa obywateli. Wycieki mogą obejmować dane osobowe, dokumentację medyczną czy informacje finansowe, które następnie wykorzystywane są do oszustw i kradzieży tożsamości.