Skip to main content
Loading...
Szukaj
Logowanie
Dane logowania.
Nie masz konta? Załóż je tutaj.
Zarejestruj się
Zarejestruj się
Masz konto? Zaloguj się tutaj.

Siła społeczności ISSA w rozwoju cyberbezpieczeństwa

Siła społeczności ISSA w rozwoju cyberbezpieczeństwa

Od networkingu po wymianę wiedzy, od warsztatów dla prelegentów po budowanie relacji – ISSA stworzyła platformę, która nie tylko otwiera branżę dla każdego zainteresowanego, ale również promuje otwartą i wspierającą wymianę doświadczeń. Spotkania ISSAPolska.local, rozsiane po całej Polsce, nie tylko łączą ludzi, ale również inspirują do osobistego rozwoju i profesjonalnej ekspansji w dziedzinie IT Security.

Na temat tego, jak przez pokonywanie barier, promowanie etyki i współpracy, ISSA przyczynia się do rozwoju każdego członka społeczności, jednocześnie obalając mity o hermetyczności branży rozmawiamy z Barbarą Sową, Pawłem Malitą i Ireneuszem Sasem — organizatorami spotkań ISSA Local Rzeszów. 

Jakie są główne korzyści dla uczestników spotkań organizowanych przez ISSA?

Ireneusz Sas: Po pierwsze, networking, czyli poznawanie nowych ludzi z branży i nie tylko, rozmowy w kuluarach, rozmowy przed spotkaniem, rozmowy po spotkaniu przy pizzy. Po drugie, zdobywanie wiedzy, czyli ciekawe prelekcje, ciekawi prelegenci praktycy. Po trzecie, zdobywanie warsztatu jako prelegent, czyli możliwość wystąpienia i szlifowania warsztatu. I po czwarte, budowanie bliższych relacji, bo lokalne spotkania to również budowanie relacji przyjacielskich.

Paweł Malita: Dodam od siebie, że celem spotkań z cyklu ISSAPolska.local jest integracja przede wszystkim lokalnej społeczności związanej z bezpieczeństwem informacji. Cel ten jak najbardziej jest realizowany również w Rzeszowie. Uczestnicząc w spotkaniach uczestnicy poznają się, wymieniają doświadczeniami, czy poglądami. Dotyczy to zarówno osób będących częścią środowiska “bezpieczników”, jak i osoby chcące rozpocząć swoją przygodę z bezpieczeństwem informacji. Takie spotkania na żywo są szczególnie wartościowe w regionach, gdzie nie są organizowane żadne znaczące konferencje branżowe.

Barbara Sowa: Z mojej perspektywy to możliwość poznania wspaniałych ludzi, wymiana doświadczeń w bardzo bezpośrednich rozmowach i zdobywanie wiedzy zupełnie za darmo. Zwłaszcza dla młodszych wiekiem uczestników to również możliwość otrzymania wsparcia w rozpoczęciu swojej kariery. Warto wspomnieć, że dzięki partnerstwom zawieranym przez ISSA Polska członkowie stowarzyszenia mają także możliwość wzięcia udziału w płatnych konferencjach branżowych w dużo niższej cenie.

Jak zachęcacie uczestników do dzielenia się wiedzą i doświadczeniami w sposób, który wspiera rozwój całej społeczności IT Security?

B.S.: Mam taką nadzieję, że nasze wystąpienia jako liderów pomogły przełamać się kolejnym osobom. Starałam się też uśmiechać i zachęcać poszczególne osoby w rozmowach bezpośrednich, bo mam w sobie silne przekonanie, że każdy człowiek ma unikalną wiedzę i doświadczenia, z których inni mogą czerpać. Nawet, jeżeli na przykład na poziomie technicznym jest zbyt „głęboko”, to może podpatrzymy sam sposób prowadzenia prezentacji.

P.M.: Staramy się, aby forma spotkań była zróżnicowana. Szczególnie pomocne w przełamywaniu lodów i zaangażowaniu większej liczby osób są warsztaty lub dyskusje. Zdarza się nawet, że taka dłuższa dyskusja pojawia się po wystąpieniu prelegenta i zajmuje znaczną część czasu przeznaczoną na spotkanie.Zachęcamy także naszych uczestników do wystąpienia z własną prelekcją. To w części oficjalnej, bo mamy też kilkunastominutowe przerwy w trakcie spotkań, gdzie w kuluarach następuje nieoficjalna i czasem bardzo intensywna wymiana doświadczeń.

Czy moglibyście podzielić się przykładem, jak wasze spotkania przyczyniły się do budowania silniejszej społeczności IT Security?

B.S.: Moim zdaniem naszą siłą jest nasza różnorodność, już od pierwszego spotkania. Fakt, że na spotkaniach pojawiają się kobiety, mężczyźni, osoby z kilkunastoletnim doświadczeniem i te, które są dopiero na początku tej drogi. Tutaj każdy jest mile widziany i z wiedzy czy doświadczeń każdej z osób możemy nawzajem czerpać czy się wspierać. Bardzo mocno angażowałam się w organizację pierwszego cyklu spotkań, ze względów osobistych teraz tego nie robię, ale mogę liczyć na silniejsze działania Irka, Kamili czy Mariusza. W grupie siła!

I.S.: ISSA Local to nie tylko Rzeszów, to większość dużych miast w Polsce. Na pewno lokalne spotkania ściągnęły masę talentów z zakresu nie tylko cyberbezpieczeństwa, ale i technologii, prawa. Najlepszym przykładem może być tutaj wzrost liczby członków ISSA Polska, gdzie obecnie jest ponad 700 osób, spory w tym sukces jest właśnie spotkań lokalnych. Warto też dodać, że ISSA Polska jest najlepszym chapterem na świecie.

P.M.: Moim zdaniem, za przykład budowania silniejszej społeczności przez nasze spotkania było nawiązanie kontaktów pomiędzy specjalistami technicznymi a osobami zajmującymi się procesami. Wydaje mi się, że nie było do tej pory platformy, czy konferencji pozwalającej na spotkanie się tych dwóch światów. Pamiętam, że sam byłem zafascynowany prelekcją i historiami pewnego Inspektora Danych Osobowych. Także na spotkaniach ISSA Local poznałem panią reprezentującą firmę z zakresu certyfikacji i mogłem porozmawiać o szkoleniach z tym związanych. To raczej nie udałoby się na konferencji cyber, a na pewno nie na Podkarpaciu.

Czy spotkania organizowane przez ISSA obalają mity na temat branży cyberbezpieczeństwa, która bywa uważana za hermetyczną?

I.S: Tutaj to już jest kwestia osób, liderów, którzy wspierają te lokalne spotkania. Uważamy jednak, że otwarta formuła, otwartość prelegentów i charyzma liderów pokazuje, że cyberbezpieczeństwo jest dla wszystkich i musi być wszechobecne w naszym codziennym życiu. Jak w końcu mamy zbudować bezpieczny świat cyfrowy?

B. S.: Mogę się podzielić własną perspektywą – kobiecą. Niekiedy trudno mi wśród bezpieczników odważyć się na zabranie głosu z obawy przed potknięciem, jakimś błędem czy złym ubraniem myśli w słowa. Na przykład, w przestrzeni LinkedIn staram się uważać na to co publikuję, nauczona doświadczeniem po udostępnieniu artykułu z jednozdaniowym komentarzem, po którym spotkałam się z prześmiewczymi komentarzami. Na naszych spotkaniach niezależnie od tego, czy byłam na nich przede wszystkim w roli liderki, prelegentki czy uczestniczki zawsze czułam się bezpiecznie. Tutaj każde pytanie jest dozwolone i myślę, że możemy być dumni z tego, że zdania odrębne, które ożywiają dyskusje, są zawsze wyrażane z kulturą. Cieszę się, że nie jestem jedyną przedstawicielką kobiet i mam nadzieję, że będzie nas tylko przybywać. Kobieca perspektywa, nieco odmienna od męskiej, jest potrzebna również w tym obszarze, więc jak mówi piosenka „nie ma co się bać”.

P.M: Przyznam szczerze, że nie uważałem branży cyberbezpieczeństwa za hermetyczną, szczególnie gdy się porówna je do innych, na przykład medycznych, czy prawniczych. Na nasze spotkania przychodzą osoby początkujące, studenci, także pracownicy z ponad 20-letnim doświadczeniem. Są osoby techniczne: programiści, administratorzy infrastruktury, ale także osoby zajmujące się procesami, dokumentacją, prawem, wykrywaniem oszustw, zarządzaniem i sprzedażą. Czasami na spotkaniach pojawiają się osoby w ogóle nie związane z branżą IT. Jeśli spojrzeć na naszych uczestników — wydaje mi się, że każdy znajduje coś dla siebie i w ten sposób faktycznie można powiedzieć, że obalamy mit hermetyczności cyberbezpieczeństwa.

Czy organizacja tych spotkań pomaga w nawiązaniu nowych partnerstw lub współpracy między firmami i specjalistami z branży?

I.S: Urokiem tych spotkań jest to że staramy się nie promować marek, jak również rozmawiać o biznesie. Nie zawsze udaje się to w 100% ale ta zasada pokazuje, że najważniejsi są ludzie a procesy i technologia są wtórne.

P.M.: Odpowiem za siebie — zdecydowanie tak. Dzięki spotkaniom ISSA poznałem osobiście specjalistów pracujących w firmach, których usługi później były poszukiwane przez firmę, z którą współpracuję. Taka osobista znajomość bardzo skraca proces zakupowy — umożliwia spotkanie się osób, które będą ze sobą ściśle współpracowały.

Opowiedzcie, proszę wyjątkowe historie sukcesu lub przełomowe momenty, które miały miejsce dzięki waszym spotkaniom…

I.S: Na pewno wielkim sukcesem było samo uruchomienie całego projektu w 2022 roku. Od rozmów aż do podpisania umowy z Urban Lab w Rzeszowie i objęciem patronatem Prezydenta Rzeszowa nad tym projektem. To poskutkowało później projektem UL, który był projektem pionierskim w kraju. Dzisiaj również sporo się dzieje, bo już 8 czerwca Cyfrowy Skaut wspierany przez ISSA wraz z Czarodziejami Kodu organizuje warsztaty dla dzieciaków 7-14 lat, gdzie nie zabraknie cyberbezpieczeństwa.

P.M.: Mam nadzieję, że nie naruszę żadnej tajemnicy ale najbardziej zapadła mi w pamięć historia osoby początkującej w branży, która dzięki spotkaniom w ramach ISSA.local miała możliwość rozmowy z szefem działu firmy wykrywającej i reagującej na incydenty. Rozmowa ta skończyła się wizytą w siedzibie tej firmy i bardzo ułatwiła decyzję o dalszej karierze. Można powiedzieć, że adept cyber security miał okazję poznać tajniki pracy od samego mistrza.

Dziękuję za rozmowę. Inspirujecie i pokazujecie, jak bardzo potrzebne są takie lokalne inicjatywy związane z cyberbezpieczeństwa. Trzymam kciuki za kolejne udane spotkania.

Fot. ISSA Polska, Barbara Sowa

Oceń artykuł

Powiązane materiały

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami na temat
cyberbezpieczeństwa